To będzie najlepszy wybór! Niezależnie od tego, czy szukasz spokoju w naturze, miejskiego zgiełku, chcesz spędzić urlop z rodziną, marzysz o kempingu na zielonej trawie, historycznej przygodzie czy też tradycyjnym leniuchowaniu. W Turyngii znajdziesz najlepsze lokalizacje, idealnie dostosowane do potrzeb każdej osoby.
Skarbiec pełen niespodzianek
Muzeum Książęce (Herzogliches Museum) w Gocie
Księgi gości zawsze są kopalnią wiedzy – mówią nam, co zachwyciło (lub nie całkiem) innych odwiedzających i skąd przybyli. W przypadku Muzeum Książęcego wpisy pochodzą z całego świata, rzuca się w oczy spora reprezentacja gości z Korei Południowej, Japonii i Tajwanu. Timo Trümper, dyrektor działu naukowego i kurator wystaw, opowiada też o delegacjach z Dalekiego Wschodu. Ich wzrok przyciągają zwłaszcza kolekcje azjatyckie: drogocenne szaty, akcesoria, malarstwo oraz wschodnioazjatycka porcelana i historyczna ceramika. Prawdziwym hitem są misternie zdobione wyroby z laku. Ciekawostka: aby uniknąć osiadania kurzu podczas pracy, artyści wypływali w morze i tam tworzyli swoje dzieła. Wiedząc o tym, jeszcze bardziej docenia się kunszt złoconej tabakiery czy szkatuły zdobionej masą perłową!
Dyrektor Trümper przyznaje generalnie: „Międzynarodowe zainteresowanie naszymi zbiorami jest – nawet biorąc pod uwagę, że Apartament Chiński z okresu około 1800 roku był jeszcze bogatszy – nadal w pełni zasłużone”. I choć nie przepada za określeniem „Luwr turyngeński”, nie protestuje, gdy ktoś nazywa kolekcję z Gothy najcenniejszą w całym kraju związkowym.
Z zamku do własnego muzeum
W końcu sporo się tego uzbierało! Władcy księstwa Saksonia-Gotha-Altenburg byli przez stulecia zapalonymi kolekcjonerami. Fundamenty położył Ernest Pobożny, a jego następcy z pasją kontynuowali to dzieło. Początkowo książęce skarby znajdowały się w zamku Friedenstein. Wzniesiony w czasie wojny trzydziestoletniej – był on nie tylko najwcześniejszą, ale i największą wczesnobarokową rezydencją zamkową w Niemczech. Z czasem kolekcja rozrosła się tak bardzo, że zapadła decyzja o budowie nowoczesnego gmachu muzeum. Tak powstało Muzeum Książęce – elegancki i pompatyczny budynek w stylu historyzmu, położony w samym sercu najstarszego ogrodu angielskiego na kontynencie europejskim. Trümper podkreśla: „Rzadko się zdarza, aby dworska sztuka XVII do początku XX wieku przetrwała do naszych czasów w tak nienaruszonym stanie. Nie było tu pożarów ani grabieży”. Z jednym małym wyjątkiem, ale o tym później...
Kiedy w 1879 roku otwierano muzeum, wystawiono publicznie wszystkie 100 000 obiektów, ponieważ nie było jeszcze magazynów. Efekt? Sale pękały w szwach od eksponatów. Po gruntownej renowacji w 2013 roku wnętrza odetchnęły. Dziś z 1,1 miliona eksponatów prezentowanych jest „tylko” sześćset. To wciąż sporo, dlatego poprosiliśmy kuratora o listę jego dziesięciu ulubionych.
Odwieczny temat – miłość
Azjatyckie wyroby z laku jako topowe eksponaty zostały już wymienione. Kolejnym skarbem jest ołtarz z Gothy autorstwa Heinricha Füllmaurera – jeden z najbardziej spektakularnych przykładów sztuki czasów reformacji, składający się ze 162 tablic. To swoisty „komiks” z tamtej epoki, przedstawiający życie Jezusa, choć ze względu na olbrzymie rozmiary trudny do przeczytania. Łatwiejszy do ogarnięcia wzrokiem jest mieszczący się tuż obok obraz ze słynną parą „Zakochanych z Gothy” – równie tajemnicze jak artystycznie wybitne dzieło sprzed epoki Dürera. Dlaczego jest tak cenny? „Z tamtego okresu zachowało się niewiele obrazów, a ten jest w doskonałym stanie, niezwykle kunsztowny i porusza ponadczasowy temat miłości” – wyjaśnia Trümper. Do dziś trwają spory, czy to portret prawdziwej dworskiej pary zakochanych, czy tylko wyidealizowany obraz uczucia. „Ciągle pojawiają się nowe interpretacje, fascynacja obrazem nie maleje”.
W zbiorach malarstwa znajdziemy prawdziwe „Who’s Who” dawnych mistrzów niemieckich i niderlandzkich: Frans Hals, Holbein, van Goyen, Tischbein, Caspar David Friedrich... Gwiazdą jest jednak Lucas Cranach Starszy. Jego dzieła, takie jak „Prawo i Ewangelia” czy „Judyta na uczcie u Holofernesa”, to świetne przykłady wizualizacji idei protestanckich. Kurator poleca też obraz „Chrystus i Maria”: „Sama technika malowania na pergaminie jest tu po prostu oszałamiająca! To modelowe przedstawienie Jezusa”.
Adam, Ewa i anatomia człowieka
Dzięki nowoczesnej oprawie – zmieniającym się kolorom ścian, stylowemu oświetleniu, braku czynników rozpraszających – sztuka w Gocie generalnie robi wrażenie, a niektóre eksponaty faktycznie zasługują przy tym na miano wielkiej sztuki. Przykładem może być „Byk Farnezyjski” Adriena de Vriesa – mistrzowska grupa rzeźbiarska z brązu pełna mitologicznych postaci i detali. Trzy razy mniejsza i zredukowana do dwóch postaci jest natomiast rzeźba Conrata Meita, czyli ponad 500-letnie akty Adama i Ewy wyrzeźbione w drewnie bukszpanowym. „Dzieło o dużym ładunku seksualnej cielesności, niezwykle kameralne”. W Gocie znajduje się też największa poza Francją kolekcja prac Jeana-Antoine’a Houdona. Wszystko dzięki przyjaźni rzeźbiarza z księciem Ernestem II. Rzeźbiarz przysłał kiedyś przyjacielowi trzy skrzynie pełne rzeźb, grafik i monet. Dzisiaj można tu zobaczyć 22 oryginalne dzieła Houdona. Najsłynniejsze z nich to anatomia człowieka, tzw. „Ecorché”, rzeźba wykonana z taką precyzją, że przez lata służyła studentom akademii sztuk pięknych do nauki anatomii.
Wśród „the best of” nie może zabraknąć doskonale zachowanego greckiego naczynia o nazwie krater dzwonowaty. Ten ceramiczny prezent dla książęcego dworu przedstawia dionizyjską ucztę. Trümper ocenia: „To dzieło sztuki typowe dla książęcych zbiorów, ponieważ jest wspaniałym pojedynczym egzemplarzem i pokazuje prywatne zainteresowania antykiem jednego z książąt z Gothy.” Dotyczy to także działu egipskiego, który jest wyjątkowo cenny jako całość. Nie tylko ze względu na poszczególne artefakty – mumie zwierząt czy sarkofagi, ale dlatego, że to jedna z najstarszych kolekcji egiptologicznych w Europie, która wzbudzała niejedną naukową sensację. Na koniec warto spojrzeć na wykonane w XVIII wieku korkowe modele rzymskich budowli, które zachwycają nie tylko swoją estetyką, ale też precyzyjnym przedstawieniem rzymskich elementów architektonicznych i ruin. Przykład: fantastyczny Łuk Konstantyna.
Napad stulecia z happy endem
Na twarzy dyrektora Trümpera widać niedosyt – na liście „Top 10” nie zmieściły się przecież miśnieńska porcelana, kolekcja wachlarzy ani sześć figur z Commedia dell’arte. Anegdoty o rodzinie książęcej, która dzięki małżeństwu Alberta z królową Wiktorią weszła do „pierwszej ligi” europejskiej arystokracji, można by opowiadać godzinami. Nie da się jednak nie wspomnieć o największej kradzieży dzieł sztuki w historii NRD. W 1979 roku z muzeum zniknęło pięć bezcennych obrazów, między innymi dzieła Fransa Halsa i Jana Brueghla. Przez 40 lat uznawano je za zaginione, aż do roku 2019, kiedy to niespodziewanie powróciły do Gothy. Dziś znów cieszą oczy zwiedzających, co goście z radością odnotowują w księdze pamiątkowej.
SKRÓT NAJWAŻNIEJSZYCH INFORMACJI
Titelbild: ©Lutz Ebhardt, Friedenstein Stiftung Gotha
Dostępność
Podobał się wam ten artykuł?
Informacje dla odwiedzających
Oferty
Rekomendacja restauracji
To też może was zainteresować:




