To będzie najlepszy wybór! Niezależnie od tego, czy szukasz spokoju w naturze, miejskiego zgiełku, chcesz spędzić urlop z rodziną, marzysz o kempingu na zielonej trawie, historycznej przygodzie czy też tradycyjnym leniuchowaniu. W Turyngii znajdziesz najlepsze lokalizacje, idealnie dostosowane do potrzeb każdej osoby.
Radość wędrowca
Szlak Goethego (Goethewanderweg) Ilmenau
„Nad wzgórzami jest cisza,
na wierzchołkach czujesz zaledwie wiatr;
umilkły ptaki w lesie.
Poczekaj, wkrótce umilkniesz i ty.”
Nie ma wątpliwości: „Nocną pieśń wędrowca” zna w Niemczech każde dziecko chodzące do szkoły. Ale kto wie, gdzie dokładnie powstał ten słynny wiersz? Odpowiedź można znaleźć w pewnym budynku w Ilmenau. Na jego pierwszym piętrze znajdowało się niegdyś mieszkanie poety, gdy jako książęcy minister został wysłany do tego „miasta porcelany i szkła” na skraju Lasu Turyńskiego, aby zreformować tutejszy system podatkowy. Dziś mieści się w nim Miejskie Muzeum Goethego, do którego drogę wskazuje odlany z brązu posąg, przedstawiający poetę odpoczywającego na ławce przed budynkiem. Znajdujące się wewnątrz tablice informacyjne, okazy minerałów, skarbiec, a także filmy i interaktywne makiety (w tym sztolnia, do której mogą wchodzić dzieci) zapraszają w podróż przez historię miasta i związane z nią losy największego niemieckiego wieszcza. O jego 26 wizytach w Ilmenau świadczą rysunki, meble oraz historyczna fotografia zacytowanego wyżej wiersza.
Wiersz powstał w schronisku na szczycie Kickelhahn (861 m n.p.m.), gdzie Goethe zatrzymał się 6 września 1780 roku. Z powodu braku papieru Goethe napisał go na drewnianej ścianie tej chaty. To niecałe pięć kilometrów od Ilmenau i te kilka wersów wciąż można tam zobaczyć. Albo precyzyjniej: znowu można zobaczyć. Schronisko spłonęło bowiem w 1870 roku. Zostało jednak wiernie odbudowane, a strofy wiersza w 16 językach zdobią dziś ściany na podświetlanych tablicach.
Ogólnie dostępna „chatka Goethego” to jedna z atrakcji na tym szlaku. Swoją nazwę szlak zawdzięcza znajdującym się tu licznym miejscom związanym z życiem poety. Na przykład grób aktorki Corony Schröter. Już w muzeum wspomina się o niej jako o pierwszej odtwórczyni roli Ifigenii. Na pobliskim cmentarzu można odwiedzić miejsce jej pochówku oraz zobaczyć fontannę Goethego. Dalej szlak prowadzi wśród buków i lip do masywu skalnego Schwalbenstein, jednego z ulubionych celów wędrówek wieszcza. Tutejsze porfirowe skały były dla niego najwyraźniej tak inspirujące, że w ciągu jednego tylko dnia, 19 marca 1779 roku, napisał tam cały czwarty akt swojej „Ifigenii w Taurydzie”. Czyżby to było miejsce o szczególnej mocy? Na pewno wielu wędrowców czuje tę podniosłą atmosferę, patrząc z tutejszego schroniska na „morze lasów” i oddając się rozmyślaniom. „Nad wzgórzami jest cisza, na wierzchołkach czujesz zaledwie wiatr...”
Malowanie skamielin w dolinie Ilm
Aby otrzymać certyfikat „Wysokiej jakości szlaku niemieckiej turystyki pieszej” (Qualitätsweg Wanderbares Deutschland), w 2005 roku po raz pierwszy przyznany w Turyngii, potrzeba czegoś więcej niż tylko kilku miejsc związanych z kulturą. Przede wszystkim – nienagannego oznakowania. Sprawdzamy! Wśród rozsianych tu i ówdzie tablic poglądowych widoczna jest stylizowana litera „G”, której Goethe często używał jako skrótu podpisu. Prowadzi ona wędrowców przez lasy mieszane i górskie łąki, wśród dzikich ziół, czosnku niedźwiedziego i jagód. Kolejnym atutem jest ukształtowanie trasy jako połączenia trakcji krajobrazowych z ciekawostkami historycznymi. Dalsze etapy nie zawsze, ale często wiążą się z Goethem, nie zawsze też z jego poezją. Przykładem jest Manebach, gdzie w ogrodzie domu kantora Goethe tworzył rysunki naukowe. Ta mała miejscowość nad rzeką Ilm jest uważana za kolebkę paleobotaniki.
Kto wspiął się już na Helenenruhe i spojrzy do tyłu, pomyśli być może o słowach Goethego: „Urocza dolino, ty wiecznie zielony gaju, witam was znowu z całego serca...”. Ten krajobrazowy klejnot wygląda jak idealna makieta kolejki, na której widnieją malownicze domy, łąki i gęste świerki. Faktycznie przebiega tu również linia kolejowa, choć pociągi kursują tylko w określonych terminach. W weekendy na przykład z Erfurtu do Stützerbach (i dalej) jeździ kolejka w ruchu wahadłowym Rennsteig, a czasem nawet zabytkowa lokomotywa parowa.
Najlepsze widoki ze skały i wieży
Parafrazując Goethego: „Tylko tam, gdzie dotrzesz pieszo, dotrzesz naprawdę!, idziemy więc dalej pod górę, mijamy źródło Sophienquelle i zmierzamy w stronę skały Großer Hermannstein. Ostatnie metry trzeba pokonać po drabinie, ale ta chwila wspinania się jest tego warta: po pierwsze masyw skalny zachwyca bogactwem mchów i porostów, po drugie panorama jest fantastyczna. Zainspirowała ona Goethego do namalowania obrazu „Mgły nad dolinami koło Ilmenau”. To nie jedyny raz, kiedy poeta sięgał po ołówek zamiast pióra, namalował nawet pobliską jaskinię. Pominął przy tym jednak Charlotte von Stein, z którą spotykał się tutaj sam na sam, o czym przypomina stosowna tablica.
Choć ich intensywną relację potwierdza 1700 listów, pozostała ona prawdopodobnie platoniczna. Goethe był znacznie bardziej powściągliwy w miłosnych podbojach niż jego przyjaciel, weimarski książę Karol August von Sachsen-Weimar-Eisenach. Obaj chętnie przyjeżdżali jednak do Ilmenau i ukochanego Stützerbach, ceniąc sobie kąpiele w górskich strumieniach i tutejsze wino. Znajdujący się w wierszu „Ilmenau” epizod „Nocne obozowanie w Finsteres Loch”, ciemnej kotlinie z wodospadem, pokazuje – podobnie jak obraz o tym samym tytule – różnice między nimi: tu książęce biesiadowanie, tam rozważny poeta.
Kilka kilometrów wcześniej na szczycie Kickelhahn rozpościera się rozległy i jasny widok. Głos Goethego: „Widok jest wielki, ale prosty”. Wielki? W porządku. Ale prosty? Hm. A przy tym nie było jeszcze wtedy wieży widokowej. Powstała ona w 1855 roku i była pierwszą tego typu wieżą w Turyngii. Od czasu renowacji w 2021 roku naprawdę warto się na nią wspiąć. 107 stopni powoduje wprawdzie lekki zawrót głowy, ale na górze czeka wspaniała panorama.
Dworskie polowanie
Muzea czy natura? Jedno i drugie!
Schodząc niżej, odkrywamy potrawy gospody „Berggaststätte Kickelhahn“ – także one są „wielkie i proste”. Oferta podobna jest do tej z leśnej gospody „Auerhahn”. Znacznie bardziej elegancki klimat panuje w leżącym pomiędzy nimi hotelu „Berg- und Spa-Hotel Gabelbach“, punkcie gastronomicznym numer trzy na tym szlaku. Niezależnie jednak, czy gdzieś wstępujemy, czy wybieramy piknik: pilnujmy godzin otwarcia muzeów! Tym bardziej, że jest tu też jeszcze muzeum Jagdhaus Gabelbach. To późnobarokowy pałacyk myśliwski zbudowany w pośpiechu w 1783 roku dla gości księcia Karola Augusta (sala bankietowa rzeczywiście robi wrażenie), w którym prezentowane są dziś spreparowane zwierzęta i rośliny oraz sprzęt łowiecki. Muzeum posiada również interaktywne stanowiska multimedialne.
Co można zobaczyć pomiędzy muzeami? Tu króluje natura! Łąka Ochsenwiese zachwycająca morzem żółtej arniki, romantyczna dolina Schortetal z paprociami i porośniętymi mchem głazami nad brzegiem rzeki, następnie jeszcze staw Knöpfelstaler Teich i wreszcie jaskinia Finsteres Loch. Kogo zauroczy ten krajobrazowo najpiękniejszy odcinek, ten może dodatkowo zaliczyć staw Seifiger Teich. Albo zdążamy prosto do mety w Stützerbach. O tym idyllicznym uzdrowisku powietrznym (do dziś wśród 20 najlepszych niemieckich kurortów tego typu) Goethe pisał tak: „Nie wiem, co mi się tu podoba, w tym skromnym, małym świecie, co trzyma mnie tu cichą, magiczną więzią…”
Szlak Goethego z Ilmenau do Stützerbach, otwarty w latach 70. XX wieku i wyróżniony w 2005 roku znakiem jakości „Qualitätsweg Wanderbares Deutschland“, jest do przejścia w jeden (długi) dzień, jeśli ma się dobrą kondycję. Na 19 kilometrów i 715 metrów przewyższenia trzeba liczyć około 7,5 godziny marszu. Biorąc jednak pod uwagę liczne ciekawostki i muzea, warto rozłożyć wędrówkę na dwa dni. Choć oznakowanie jest podobno tak dobre, że nie można się zgubić, informacja turystyczna w Ilmenau bezpłatnie wydaje potrzebne mapy.
Titelbild: ©Dominik Ketz, Regionalverbund Thüringer Wald e.V.
Dostępność
Podobał się wam ten artykuł?
To też może was zainteresować:




